Do powiązanych linków wrzuciłem ciekawy wywiad z noblistą. >>Moją rozmową z Józefem Rotblatem zacząłem od pytania po angielsku: “Czy mówi Pan jeszcze po polsku?” Odpowiedział po polsku: „- Co za głupie pytanie! Ja byłem i jestem Polakiem. Tylko że, jako wynalazca bomby atomowej nie mogłem w Polsce mieszkać."
tomaszs
Ale o nie jest polskiego pochodzenia, on jest Polakiem z narodowości i z urodzenia a obywatelem nie był wyłącznie ze względów politycznych (w końcu twórca bomby A po stronie zachodu w bloku wschodnim mógł nie być mile widziany).
Absolutny wykop. Nie miałem pojęcia o tym człowieku!
Inna sprawa, że pewnie nawet Izrael by się go wyparł, skoro sami prowadzą wątpliwą politykę pokoju..
Dzieki za ten wykop oraz linki powiazane. Wstyd sie przyznac, ze nie wiedzialo sie nic o nim. Linki powiazane: ten "wywiad" (bo forma zostala znieniona) jest rewelacyjny! Jescze raz dzieki :)
Po pierwsze nie zyjemy w XIII wieku i w dzisiejszych czasach o zydach mowi sie raczej w kategoriach wyznaniowych niz jako o odrebnym narodzie.
Po drugie Polska ma w zwyczaju olewac niektorych wybitnych ludzi (zwlaszcza po wojnie) i gloryfikowac tych, umowmy sie, nie do konca udanych. Wiec nie do konca mnie to dziwi.
Ale zwykle zmienia się to wraz z tymi co są przy korytku. Akurat Kaczyńscy mają niesamowite zdolności rujnowania autorytetów, ale jednak można mieć nadzieję, że po ich odejściu niektórzy przynajmniej wrócą do łask.. A o tym człowieku wie na prawdę niewielu. Wyobrażam sobie pytanie za milion u Urbańskiego - ilu było polskich noblistów ;)
Ubocie masz trochę racji. Tylko, że autorytetem można być w jedynie kilku dziedzinach. Pan profesor Wolszczan z pewnością jest wielkim autorytetem w dziedzinie astronomii, ale w dziedzinie moralności jako tajny wspólpracownik SB autorytetem nigdy nie będzie podobnie jak pan Wołoszański, który pisze świetne książki. Ciekawe że wszyscy solidarnościowcy którzy obecnie rządzą jakoś nie próbują przywrócić autorytetu prawdziwym bohaterom pierwszej Solidarności, rzeczywiście walczacym i sprzeciwiającym się układaniu z komunistami mam na myśli pana Gwiazdę i panią Walentynowicz, przeciwnie starają się umniejszyć ich znaczenie... żaden z członków SBecji czy agent nie powinien być rozliczany za to co robił, w końcu pracował dla państwa polskiego, socjalistycznego ale jednak, tylko nie powinno być tak że nie pozwala się upowszechnić informacji z IPN ograniczając jego budżet(to instytucja otwarta każdy może tam prowadzić badania) i pozwolić Polakom na zdecydowanie czy tacy ludzie mogą rządzić, przy okazji raz na zawsze odbierając z rąk postkomunistów broni jaką jest wiedza kto kim był... szczególnie że kopie wszystkich tych akt są w Moskwie...
@Hehe - ciekawy wykop, ale pamiętaj, że nazwę własną piszemy dużą literą (Nagroda Nobla) a przymiotniki małą (polskim). To tak z powodu chęci ratowania świata, może kiedyś Nobla za to dostanę, kto wie... ;)
Tu nie chodzi o żaden smutek. Żydzi są zwyczajnym narodem i w klasyfikacji narodowościowej są często (acz nie zawsze) brani za odrębny naród, mimo iż czują się, a nawet są polakami, czy amerykanami.
Czy ja wiem, o wielu innych znanych Żydach polskiego pochodzenia czy też może Polakach żydowskiego pochodzenia się u nas mówi. Pierwszy osoba, która przyszła mi na myśl to Roman Polański. Nie sądzę więc, że antysemityzm jest powodem pomijania Józefa Rotblata. Ale chciałbym wiedzieć czemu nic o nim nie mówią.
Żydzi mieszkają w Polsce od ponad 1000 lat, Niemcy (Germanie) zasiedlali Polskę od czasów Chrobrego, po uniach z Litwą wielu Rusinów (nie mających nic wspólnego z plemionami państwa Piastów) zostało spolonizowanych i po II WŚ ich potomkowie (i kolonizatorów z Polski "właściwej") zasiedlili tzw. ziemie odzyskane na zachodzie. Po tylu wiekach przebywania na tej samej ziemii, wszystkie te narody mieszały się wielokrotnie.
W XIX wieku do Polaków zaczęto doliczać ludy zachodniosłowiańskie, które za I Rzeczpospolitej nie uważały się za Polaków, ale bywały podległe Polsce Piastów. Zatem to co nas łączy, to nie jakaś odrębna krew, bo każdy Polak znajdzie w drzewie genealogicznym Żyda, Niemca czy Rusina, tylko kultura i język. Są regiony etnicznie bardziej jednolite (centralno-wschodnia Polska), na których zresztą Żydzi stanowili przed wojną nawet 25% ludności (głównie w miasteczkach) i wielu wymieszało się ze szlachtą, tworząc zręby polskiej inteligencji.
Niemiecko brzmiące nazwiska polskich żydów wzięły się z czasów zaborów, kiedy obywatelom państw nadawano nazwiska i urzędnicy (głównie zabór austriacki) nazywali żydów po swojemu (często tworząc dowcipne zlepki niemieckich słów). Po odrodzeniu Polski wielu z nich spolonizowało swoje nazwiska.
Pan Józef był jak najbardziej Polakiem, podobnie jak Niemiec nadwołżański jest kulturowo/mentalnie (i z części przodków etnicznie) Rosjaninem. Czy to się komuś podoba, czy nie, w żyłach Polaków płynie wiele semickiej krwi, podobnie jak u Żydów Aszkenazyjskich (nawet tych nienawidzących Polski) słowiańskiej.
^^
Istnieją w ogóle czyści etnicznie Polacy? Raczej nie :P Tak samo czyści etnicznie Niemcy, Czesi itp. Trochę mieszanki przez te lata było. Ważne, że facet czuł się Polakiem.
Za to proszę proszę nasz noblista darmowe miejsce na UW dostał. Nikt nie miał z tym pewnie problemów?
Kurde masz rację, a tyle razy się nasłuchałem, że prawdziwy Polak to katolik. Oni właściwie powinni mieszkać w Watykanie. Jak mi następnym razem jakiś katolik wyjedzie z tekstem co ze mnie za Polak, to mu splunę pod nogi i karzę wyjeżdżać z mojego kraju :)
Komentarze (34)
Reklamy Google
pokaż pozostałe komentarze (23)
-
-
-
Otomoto.plVolkswagen Passat CC Polska, 69999.99 PLN
Citroën C5 Żyrardów, 37900 PLN
MAN LE 8.180 Krapkowice, 59000 PLN