@FilipChG: Otwierasz stare rany ;) Dodałem tamto znalezisko zanim jeszcze zmniejszono wykopowy próg dla nauki, dlatego 'Podróż na Kraniec Wszechświata' ugrzęzła w wykopalisku. Ale cieszę się, że chociaż teraz ludzie zainteresują się tym dokumentem ;)
Twórców, jak najbardziej, ale Ci, którzy się upominają o prawa, to rzadko są twórcy. Najczęściej są to organizacje, które za grosze te prawa od twórców nabyły, często wykorzystując swój monopol lub oligopol. Poza tym, nie widziałem, żeby National Geographic, Discovery, czy BBC żądały usunięcia fimów popularnonaukowych własnej produkcji. Chyba czują misję :). Myślę, że w innej rzeczywistości prawnej, wpaniałomyślni ludzie tam pracujący nie doszliby do głosu, bo świnki węszące kasę by ich przekrzyczały.
Wymyśliłem sobie ostatnio trochę taką organizację świata... Płacisz stówkę (przykładowo) abonamentu na dane autorskie w internecie. Jakiś moduł do śledzenia który i tak jest w naszych komputerach zczytywałby co oglądaliśmy i w jakiej ilości. i wtedy zapłacona stówka jest dzielona na wszystkich których się oglądało w necie a posiadają prawa do danej publikacji którą oglądamy. I teraz załóżmy, że przez cały miesiąc oglądam tylko Dodę - stówka trafia do jej wytwórni. Ale w lutym polubiłem też Krawczyka i nadal oglądam teledyski Dody. wtedy 5 dych tu, 5 dych tam. Analogicznie oglądając milion rzeczy płatnych przez miesiąc nadal płacę stówkę ale jest ona bardzo dzielona, jednak w skali świata z podziału stówek każdy mógłby być zadowolony dostając choćby złotówkę od każdego internauty który go oglądał - i wtedy dobre produkcje same się bronią. Jakie są wady tego wg Was?
@thekrolik: Tylko przewidując, że z puli z naszej stówki prawie całość wtedy dostaną Jenna Haze albo Erica Fontes to Hołdys nadal będzie czuł się jak bura suka. :)
@kryptonim-mediator: Ten system też wymagałby udziału pośredników - operatorów wirtualnego pieniądza, takich jak mpay. VISA itp, a oni sobie słono liczą. Oik! Oik! Myślę, że rozwiązaniem byłaby legislacja uniemożliwiająca skupowanie praw autorskich na wyłączność. Wtedy dystrybutorzy płaciliby autorom, ale nie mogliby mieć roszczeń wobec innych dystrybutorów. To prawo powinni mieć tylko autorzy.
@geez: No tak, ale pośrednik i tak musi być bo jakbym miał zawieźć 50gr każdemu kogo obejrzałem film to delikatnie mówiąc nie miałbym kiedy korzystać z dobrodziejstw internetu. :)
@kryptonim-mediator: Jasne, kwestia jaką sobie marżę naliczy. Problem polega na tym, że w usługach bankowych, finansowych i w mediach panują kartele, konsorcja i innego rodzaju oligopole, dlatego obie strony mające kontakt z pośrednikiem, czyli Twórcy i odbiorcy są bez szans. Te konsorcja rozdają karty i kupują ustawy, takie jak SOPA, czy ACTA. ZAiKS też wywalczył sobie bardzo kontrowersyjne prawo do pobierania profitów od dystrybucji dzieł twórców niezrzeszonych. Na szczęście ten świat przechodzi do przeszłości, a ACTA to podrygi konającego systemu.
dosc stare - podroz na kraniec wszechswiata na yt troche wisi juz, ale sa 2 "smaczki", o ktorych w szkole (do poziomu przeduniwersyteckiego) wam nie powiedza ;p
Komentarze (22)
Reklamy Google
pokaż pozostałe komentarze (15)
-
-
-
Otomoto.plBMW 316 Toruń, 25700 PLN
Chevrolet Corvette KRAKOW, 189000 PLN
DAF CF 460 Manual Retarder Sprowadzony Miedzichowo, 87000 PLN